- Skąd wiesz Ale dobrze
kominy |Wakacje |Zakłady Bukmacherskie
„— Skąd wiesz Ale dobrze. Więc jak nas ta burza zaskoczyła... nie, zapomniałam dodać, że jedzie z nami mój brat z żoną i dwoma chłopakami. Więc... po tej burzy zbłądziliśmy...
— Już o tym mówiłaś — wtrącił się Frank.
— Cicho bądź i nie przerywaj. Zaczęliśmy się kręcić tędy i owędy, a każdy wskazywał inny kierunek. Zupełnie zgłupieliśmy na tych bezdrożach.
— Ale nie ja — zaprotestował małżonek. — Trzeba było jechać tak, jak mówiłem od .samego początku... .
— Frank! Przestań się mądrzyć! Żeby nie Indianie, nigdy nie wyplątalibyśmy się z tej pułapki.
r— Indianie wam pomogli — zapytał Karol, zniecierpliwiony gadaniną.
— Gdzie tam! — wykrzyknął mężczyzna, kobieta nie dała mu dojść do słowa.
— Indianie naprowadzili nas na właściwy kierunek. Napadli któregoś ranka, gdy już mieliśmy wóz gotowy do drogi. Wyjechali ze wszystkich stron naraz i poczęli strzelać.
— Dużo ich było — zagadnął Karol.
i — Pięciu, chyba wystarcza! Poczęli do nas strzelać z łuków, na szczęście nie mielf broni palnej. Przecież i z łuku można człowieka zabić. Podziurawili budę od wozu, że wygląda teraz jak sito. Pognaliśmy przed siebie, a oni za nami. Do końca życia nie zapomnę tej jazdy. Bałam
— Osada w Black Hills założona w miejscu, w którym żołnierze Custera znaleźli złoto. Jedźcie z nami, będzie raźniej.“(6)
systemy wymiany liników |projekty garaży |rozstępy
„— Skąd wiesz Ale dobrze. Więc jak nas ta burza zaskoczyła... nie, zapomniałam dodać, że jedzie z nami mój brat z żoną i dwoma chłopakami. Więc... po tej burzy zbłądziliśmy...
— Już o tym mówiłaś — wtrącił się Frank.
— Cicho bądź i nie przerywaj. Zaczęliśmy się kręcić tędy i owędy, a każdy wskazywał inny kierunek. Zupełnie zgłupieliśmy na tych bezdrożach.
— Ale nie ja — zaprotestował małżonek. — Trzeba było jechać tak, jak mówiłem od .samego początku... .
— Frank! Przestań się mądrzyć! Żeby nie Indianie, nigdy nie wyplątalibyśmy się z tej pułapki.
r— Indianie wam pomogli — zapytał Karol, zniecierpliwiony gadaniną.
— Gdzie tam! — wykrzyknął mężczyzna, kobieta nie dała mu dojść do słowa.
— Indianie naprowadzili nas na właściwy kierunek. Napadli któregoś ranka, gdy już mieliśmy wóz gotowy do drogi. Wyjechali ze wszystkich stron naraz i poczęli strzelać.
— Dużo ich było — zagadnął Karol.
i — Pięciu, chyba wystarcza! Poczęli do nas strzelać z łuków, na szczęście nie mielf broni palnej. Przecież i z łuku można człowieka zabić. Podziurawili budę od wozu, że wygląda teraz jak sito. Pognaliśmy przed siebie, a oni za nami. Do końca życia nie zapomnę tej jazdy. Bałam
— Osada w Black Hills założona w miejscu, w którym żołnierze Custera znaleźli złoto. Jedźcie z nami, będzie raźniej.“(6)
<<<< De Bock był czarującym
| - Hrabio Po coś tu przybył- >>>>
systemy wymiany liników |projekty garaży |rozstępy